Follow

Wczorajszy dzień zacząłem od potężnego łyku bimbru. Byłem u znajomego w Łodzi i nocowaliśmy tam z żoną i Staszkiem. Rano wziąłem leki i poprosiłem Staszka, żeby mi podał wodę. Podał, a ja łyknąłem zdrowo. Prawie odzyskałem wzrok! Potem powąchałem i okazało się, że to bimber, na który gospodarz chciał mnie wieczorem namówić. A był faktycznie w butelce po wodzie. Spytałem Stacha, czy to jest przeźroczyste, na co on spokojnie odpowiedział, że nie, ale myślał że to herbata. Dzień dobry wszystkim!

· · Web · 1 · 1 · 6

Jak powąchałem, to jechało bimbrem. Ale ja po prostu wziąłem łyk z butelki z wodą.
@rotnicki

Sign in to participate in the conversation
Tyflodon

Instancja przewidziana głównie dla niewidomych użytkowników.