Działa na Twitterze, a czy działa MetaMask także tutaj?

@jaczad "MetaMask"? W sensie, portfel na kryptowaluty? Czy czegos nie kumam?

Jak się wpisze to na Twitterze, to boty odpowiadają z dobrymi radami. Tu nie działa. Pewnie na Mastodona nie ma też wirusów:)
@rysiek

@jaczad jacys tam kryptogamonie na fedi sa, ale na razie nie ma ich zbyt wielu. 🙂

Cały czas liczę, że ta piramida runie. Jednak chciwość ludzka jest silniejsza od rozumu. Na TT to na pewno są boty, bo odpowiedzi były w ciągu kilku sekund. Fedi pewnie nie monitorują.
@rysiek

@rysiek @jaczad

To swoją drogą dość ciekawe, że od ~7 lat trwa nieprzerwany ciąg tych wyłudzeń, oszustw i kradzieży środków z różnych systemów kryptowalutowych… i ludzie nadal pakują w nie pieniądze jak zaczarowani. Kilka lat temu mieliśmy ICO, teraz mamy NFT, faktycznie zarabia na tym może 1% a reszta wkłada pieniądze i albo trzyma w nieskończoność albo traci środki od ręki.

Moim zdaniem większość ma w nosie decentralizację i wolność. Liczą się tylko zyski, a te są faktycznie ogromne. A jeszcze Musk, Tim Cook i inni dysponujący miliardami dosypują do kociołka. Przecież oni nie mogą się mylić.
@rysiek @kravietz

@jaczad

Ogromne zyski… ale dla kogo? Znam masę osób, które na ICO czy BTC nie zarobiły netto nic, lub potraciły pieniądze. Nie znam osobiście nikogo kto by osiągnął na kryptowalutach znaczący zysk, poza jednostkami, które w tym siedzą 24/7, i wtedy niczym nie różni się do od giełdy albo Forexu.

Mam jedną znajomą, która dawno temu wydała z 20’000 zł na dwa BTC i od tej pory je kurczowo HODL w oczekiwaniu aż osiągną cenę $1m albo coś w tym stylu. Więc na papierze jest bogaczem, ale żadnego zysku faktycznie nie zrealizowała.

Wszyscy znamy głośne przypadki wąskiej grupy osób, którzy na BTC dorobili się milionów, dokładnie tak samo jak wszyscy czytają w prasie o ludziach, którzy wygrywają na loterii.

@rysiek

Follow

Ja znam, ale to niczego nie zmienia. W crypto pieniądze biorą się tylko i wyłącznie od innych ludzi. Oznacza to, że w przypadku paniki to wszystko runie. A ja nie dostrzegam żadnego powodu, by miało się to dalej rozwijać. Żre to energii niemożebnie, więc kolejne kraje zakazują wydobycia, a i urobek jest coraz trudniejszy. Otworzyłbym popcorn, ale nie lubię.
@kravietz @rysiek

· · Web · 1 · 1 · 2
@jaczad @rysiek @kravietz
Tyle , że ten stan (faktyczny), w którym krypto rośnie/spada jak bańka napędzana wyłącznie oczekiwaniami graczy i dopływem gotówki z zewnątrz, nie wynika wyłacznie z jego/ich wewnętrznych cech ale również z tego, że nie istnieje praktycznie rynek realnych dóbr i usług , który by się na tym opierał. Kwestia enorgochłonności to tylko efekt wybranej technologii - można to było lepiej przemyśleć.
Pytanie czemu ten "normalny" rynek nie powstał. Z jednej strony wszystko od początku było trudne do ogarnięcia dla zwykłych ludzi, którzy nie mają żadnego powodu pchać się w coś nowego dopóki stare wystarczająco dobrze działa. A z drugiej działania tradycyjnego sektora bankowego i rządów szybko wybiły ludziom eksperymentowanie z alternatywą której (te banki i rzady) nie mogłyby kontrolowa. To trochę jak zamknięte koło. Skoro nic (z codziennych rzeczy/usług) w praktyce nie można za krypto kupić to jedynym sensem posiadania staje sie spekulacja. A spekulacja/niestabilość jest świetnym argumentem do pokazania ludziom, zeby się trzymali od tego z daleka. Jak dodamy do tego jeszcze kwestie bezpieczeństwa i głośne scamy na zawrotne kwoty to mamy taki stan jaki mamy. Czyli praktyczna zerowa uzyteczność krypto ale ciągłe oczekiwanie, że bańka będzie rosła.
Wydaje mi się że takie cuda na kiju jak NFT w tej czy innej formie musiały sie pojawić, żeby jakoś uzasadnić dalszy byt tego całego cyrku i przyciągnąć nowych gapiów, żeby kupiowali bilety.
Ja nadal wierzę w to ,że jakiś system rozliczeń , niezależny od państwa, jest potrzebny. Zwłaszcza w czasach , w ktorych coraz częściej na powaznie rozważa się całkowite odejście od gotówki. Pytanie już nie jest czy to kiedyś nastąpi ale raczej kiedy pierwsze państwo/rząd się na to zdecyduje. I czy będziemy wtedy mieć jakiś działający, niezależny od państwa system, który pozwoli uciec od dystopijnej wizji człowieka, którego można podporządkować/wykluczyć jednym naciśnięciem guzika, który blokuje jego konto/kartękredytową. Na razie z systemu, który potencjalnie taką funkcję mógłby pełnić robi się coraz większe gówno, do zarabiania kasy głównie przez fundusze VC, przepakowywane teraz w nowy papierek z napisem "decentralizacja/web3".

To tak trochę na marginesie. Czy jest jakaś kryptowaluta, do której pasowałby przymiotnik "etyczna"? Chodzi mi głównie o aspekt ekologiczny, ale także jawności przepływów. Wcale mi się nie podoba, że może to być wygodne narzędzie dla przestępców.
@miklo @rysiek @kravietz

@jaczad @miklo @rysiek

Dobre pytanie. To zależy głównie od definicji “kryptowaluty” i “etyczności”.

Jeżeli przez to ostatnie rozumiemy nieprzydatność takiej waluty dla operatorów ransomware to właściwie z definicji wyklucza anonimowość, więc właściwie każda waluta nie zbudowana z założenia dla jej osiągnięcia (Monero, ZCash) oraz której operatorzy stosują KYC tutaj pasuje.

Na przykład Stellar.org czyli kryptowaluta, której operatorami są po prostu publiczne banki. Teoretycznie Bitcoin też bo ma publiczny blockchain i większość operatorów w teorii ma KYC. Ale fakt, że BTC jest nadal wykorzystywany jako preferowany sposób płatności przez ransomware sugeruje, że jest to obchodzone na masową skalę.

Drugi aspekt etyczny to energochłonność, czyli odpadają właściwie wszystkie klasyczne kryptowaluty oparte o proof of work.

Jest też GNU Taler, który jest ciekawy z technicznego punktu widzenia i generalnie zaprojektowany jako zamiennik tradycyjnych walut wypuszczanych przez bank centralny, aczkolwiek na dzień dzisiejszy nieużywalny poza laboratorium.

@kravietz @miklo @jaczad jest Nano, która nie ma proof of work, i ma dość ciekawe podejście (każde konto to oddzielny blockchain), i na razie nie widziałem na niej spekulacji. Jeśli bym rozważał użycie jakiejkolwiek kryptowaluty, to pewnie Nano:
en.wikipedia.org/wiki/Nano_(cr

Ale ostrożnie i z dużą dozą nieufności.

Dzięki za podpowiedź. Ze smutkiem stwierdzam, że nie rozumiem opisu nawet w minimalnym zakresie.
@rysiek @kravietz @miklo

@jaczad @kravietz @miklo to tylko przykład tego, jak bardzo kryptowaluty nie są technologią gotową na masowe użycie przez ludzi, którzy w tym nie siedzą.

Ja coś tam niby wiem, ale też trzymam się z daleka.

@jaczad @rysiek @kravietz Są takie projekty oparte na krypto, które do pewnego stopnia spełniają oba postulaty. W sumie moge się wypowiedziec o jednym w ktorym jakiś czas byłem bardziej aktywny.

Gridcoin GRC - powstał na bazie BOINC ( Berkeley Open Infrastructure for Network Computing ) czyli systemu do rozproszonych obliczeń, który z kolei pierwotnie powstał na potrzeby projektu SETI@Home - poszukiwanie pozaziemskich cywilizacji poprzez analizę sygnałów radiowych odebranych radioteleskopem w Arecibo.

Generowanie waluty opiera się na zmodyfikowanej metodzie proof-of-stake (czyli "trzymaniu" jakiejs kwoty na koncie) w połączeniu z premią za potwierdzenie wykonania okreslonej pracy obliczeniowej dla (jednego z) projektów obliczeniowych. Ale nie ma tutaj żadnego pustego "przepalania" energii ( jak w metodzie proof-of-work na ktorej stoi BTC czy ETH) bo cała moc obliczeniowa jest zużywana na wykonanie konkretnych użytecznych obliczeń, które nie mają żadnego związku z kryptowalutą. Projekt BOINC ma dobrze opracowany mechanizm sprawdzania kto i ile pracy obliczeniowej faktycznie wykonał i GRC tylko się pod te statystyki podpina.

Czyli od strony "eko" sprawa wygląda dość dobrze. Natomiast aspekty etyczne trzeba rozpatrywać w kontekście kryptowalut jako całości. Np takiego problemu, że 99.9% kryptowalut (w tym Gridcoina) nie da się w praktyce wymienić na tradycyjna walutę inaczej niż przez pośrednią zamianę na te krypto, które się da tak kupić. A te ktore sie da tak kupić to są niestety te które przepalają energię i z powodu spekulacji kurs jest komplenie niestabilny. Jednym słowem, nawet jak przyjmiemy, że jakieś niszowe krypto jest samo w sobie etyczne i ekologiczne to w praktyce i tak jest "owocem zatrutego drzewa" bo jest nieuzywalne bez tych nieetycznych.

Dla mnie wygląda to bardzo dobrze. Czy wiadomo, co przeliczam? Wolałbym sekwencjonowanie genomu lub analizę wymarłych języków, niż krzywe balistyczne i symulacje rozprzestrzeniania się wirusów:)@miklo @rysiek @kravietz

@jaczad @rysiek @kravietz Wiesz co przeliczasz bo ty decydujesz do jakiego projektu twój komp będzie użyty. Może być do kilku na raz. BOINC to jest poważny naukowy projekt, w którym przez ~20lat wzieło udział kilkadziesiąt milionów ludzi i tam raczej nic ofensywnego/niebezpiecznego nigdy nie było. Każdy projekt obliczeniowy który komp liczy ma otwarte źródła więc raczej trudno by było tam coś przemycić nieetycznego. Tu jest lista projektów za ktore można dostać gridcoiny: gridcoin.ddns.net/pages/projec… Jak widac nie wszystkie ale kryteria sa takie, że to musi być projekt ktory ma stabilną dostępność dla każdego chętnego (czyli ciągły dopływ "porcji" danych do obliczeń). I żeby coś zarobić to trzeba liczyć przez pewien czas (minimum kilka tygodni) bo staystyki dla każdego uczestnika są liczone jako średnia ruchoma, czyli powoli rośnie od zera , a jak przestajesz liczyć to tez powoli spada do zera.
@jaczad @rysiek @kravietz A tu opis konkretnych projektów co konkretnie liczą i na jakich platformach można te obliczenia robić: boinc.berkeley.edu/projects.ph…
Sign in to participate in the conversation
Tyflodon

Instancja przewidziana głównie dla niewidomych użytkowników.